piątek, 23 sierpnia 2013

Rysunek-część mojego życia

 Jak już mówiłam w moim pierwszym poście "O kim? O czym?", jednym z moich zainteresowań jest rysunek. Bardzo lubię rysować, to mnie odpręża, mogę wyrazić swoje emocje na kartkę papieru, wyrzucić z siebie to co czuje albo narysować to czego pragnę. Rysunek jest dla mnie tak samo ważny jak muzyka, bez tych rzeczy nie mogła bym żyć. Aby się uspokoić nie muszę sięgać po żadne tabletki, wystarczy, że wezmę do ręki ołówek, kartkę i zacznę rysować, to co chce.  Siadam w cichym zakątku, chwila skupienia i zaczynam. Gdy rysuje, momentalnie przenosi mnie do innego świata, zaczynam wkraczać w świat marzeń, z którego trudno jest powrócić, taka teleportacja jakby. Mogę narysować siebie, swój wymarzony świat, mogę być kim tylko zechcę. To działa tak, jak nasza wyobraźnia, tyle że zobaczymy to w naszej głowie a nie na kartce papieru.
 Dzięki rysunkowi i muzyce jeszcze nie zwariowałam :).  Gdy muszę "zejść" na ziemię, powrócić do prawdziwego świata, to jest tak, jakby czar prysnął. Bum! I wracam do życia codziennego. 

„Painting is the silence of thought and the music of sight.”

 Pod spodem kilka moich rysunków rysowanych z różnych powodów. Mam słabość do rysowania oczu i twarzy. Niektóre nie są jeszcze w pełni dokończone lub trzeba w nich dokonać małych poprawek.

Co Wy najczęściej rysujecie?
Który z tych rysunków Wam się podoba?












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz